Putin w Brukseli: "Będziemy rozmawiać z każdym ukraińskim rządem"
28 stycznia 2014W sporze o Ukrainę można było odnieść wrażenie, że i Zachód i Rosja starały się przeciągnąć ten kraj na swoją stronę. Teraz starały się o porozumienie. Na spotkaniu na szczycie UE-Rosja wciąż było widać różne stanowiska, ale także ostrożne dążenie do zbliżenia. Prezydent Rosji Władimir Putin ustalił z przewodniczącym Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem i szefem Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso, że eksperci obydwu stron mają obecnie za zadanie wyjaśnić nieporozumienia wokół gospodarczych konsekwencji układów partnerskich UE z byłymi republikami sowieckimi, takimi jak Ukraina czy Gruzja.
Rosja liczy, że pieniądze wrócą
Prezydent Putin zapewnił, że kredyt w wysokości 15 mld. dolarów USA, jakiego Rosja udzieliła w grudniu 2013 ukraińskiemu prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi, nie będzie podlegał żadnej rewizji ze strony Rosji nawet po ewentualnej zmianie rządów w Kijowie. - Nic nie będziemy cofać, jeżeli do władzy doszłaby opozycja - powiedział Putin zgromadzonym dziennikarzom. - Dla nas jest ważne, żebyśmy byli pewni, że dostaniemy z powrotem te pieniądze. Dla nas jest ważne, jaką politykę gospodarczą uprawia dany rząd, obojętnie, jaki rząd to będzie. Będziemy rozmawiać z każdym ukraińskim rządem – zapewniał rosyjski prezydent.
Jak wyjaśniał, także ustalone z Janukowyczem obniżenie ceny gazu nie ma nic do czynienia z życzeniem Rosji, by popierać jakiś konkretny rząd, tylko z życzeniem, by pomóc ludziom na Ukrainie. Putin zaznaczył także, że Moskwa prowadziła "konstruktywny dialog" z byłą, obecnie więzioną, szefową rządu Julią Tymoszenko. Wyraził przy tym sceptycyzm co do tego, czy Ukrainie potrzebni są mediatorzy: - Im więcej mediatorów, tym więcej problemów - powiedział, zaznaczając, że Moskwa respektuje decyzje ukraińskiego narodu. - Nie będziemy się mieszać - zapewniał.
Różnice w interpretacji
Szef Komisji Europejskiej Barroso określił rozmowy z Putinem jako "otwarte i swobodne", co w języku dyplomacji oznacza rozbieżność zdań. Putin ze swej strony mówił o "bardzo rzeczowej i konstruktywnej atmosferze".
- Nasze umowy partnerskie mogą mieć różną interpretację i można je błędnie rozumieć - powiedział Van Rompuy. Porozumienia z takimi państwami jak Mołdawia, Gruzja czy Ukraina są w pełni do pogodzenia z istniejącą umową handlową z Rosją - na co Putin odparł: „My rozumiemy niektóre rzeczy nie zawsze tak samo jak Europejczycy”.
Rosja od lat stara się o stworzenie unii celnej z byłymi republikami ZSRR, która zniosłaby wszelkie bariery celne. - Nasze Wschodnie Partnerstwo w żaden sposób nie narusza rosyjskich powiązań gospodarczych, polityczno-handlowych, społecznych, humanitarnych i kulturalnych z wieloma naszymi wspólnymi sąsiadami - odparł na to rosyjskiemu prezydentowi Van Rompuy w dużo łagodniejszym tonie niż na szczycie Partnerstwa Wschodniego w listopadzie ub. r. w Wilnie.
Niech Ukraina decyduje sama
Powołane do życia w 2009 r. Partnerstwo Wschodnie jest unijnym narzędziem, by przed krajami sąsiedzkimi UE na wschodzie otworzyć zachodnią perspektywę.
Barroso i Van Rompuy wezwali także w Brukseli do położenia kresu przemocy na Ukrainie.
- Sądzę, że jest to zarówno w interesie UE jak i Rosji, by przyczynić się do ustabilizowania sytuacji na Ukrainie na gruncie państwa prawa i praw człowieka - powiedział Barroso. Musimy pożegnać się z wyobrażeniem, że zysk jednej strony musi być stratą drugiej strony.
- Nie jest sprawą Unii domagać się rozpisania nowych wyborów na Ukrainie - powiedział Van Rompuy. O tym musi zadecydować sam ten kraj.
Wysoki Reprezentant UE ds. polityki zagranicznej Catherine Ashton udała się do Kijowa tuż po zakończeniu spotkania z gościem z Moskwy.
dpa / Małgorzata Matzke
red. odp.: Andrzej Pawlak