Walka o parytety dla kobiet
17 października 2011Kristina Schröder (CDU) chce położyć kres oporom koncernów i przedsiębiorstw, które uparcie bronią się przed systemem kwotowym, zapewniającym kobietom od 30 do 40 procent miejsc w radach nadzorczych i zarządach. Minister ds. rodziny, dzieci i młodzieży przewiduje kary w wysokości 25 tysięcy euro i zamierza jeszcze do 1 lipca 2012 wprowadzić w życie projekt ustawy, regulującej parytety dla kobiet. Przewiduje on między innymi., że wszystkie spółki akcyjne i z udziałem skarbu państwa będą musiały oficjalnie podawać nie tylko liczbę kobiet i mężczyzn w zarządach i radach nadzorczych, lecz dodatkowo będą musiały one określić ich ilość także wtedy, kiedy planują skład osobowy tych gremiów na przyszłość.
W przypadku, kiedy skład zarządu nie będzie odpowiadał zadeklarowanym oficjalnie zobowiązaniom, będzie można go unieważnić, podobnie jak unieważnić wybór rady nadzorczej. W sytuacji, kiedy szacunki będą zafałszowane, koncernom grozi kara pieniężna w wysokości 25 tys. euro.
Koncerny obawiają się konkretnych zobowiązań
Niemieckie koncerny ewidentnie hamują plany rządu wprowadzenia systemu kwotowego. Na dzień przed spotkaniem na szczycie w tej sprawie, przedsiębiorstwa nie przedstawiły, w odpowiedzi na żądania minister pracy Ursuli von der Leyen, żadnych konkretnych celów, ani planu stopniowego wprowadzania parytetu dla kobiet w radach nadzorczych i zarządach, informuje monachijski dziennik Süddeutsche Zeitung.
Minister von der Leyen zagroziła ponownie wprowadzeniem przewidzianego ustawowo systemu kwotowego, by w ten sposób postawić oficjalnie pod pręgierzem te przedsiębiorstwa, w których kobiety mają złe szanse na awans zawodowy. „Mamy na rynku firmy, które są pionierami w tej dziedzinie, oraz takie, które są kompletnie zacofane”- powiedziała niemiecka minister w wywiadzie dla Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung. Zdaniem tej polityk, Niemcy nie mogą sobie dłużej pozwolić na rezygnację z kobiet w roli prezesów.
Żądania Ursuli van der Leyen, by wprowadzić ustawowo parytety dla kobiet, udaremnił zdecydowany sprzeciw kanclerz Merkel na początku 2011roku. Tymczasem Kristina Schröder, minister ds. rodziny, dzieci i młodzieży zamierza, w przeciwieństwie do Ursuli van der Leyen, zmusić przedsiębiorstwa ustawowo do samodzielnego określenia parytetu. W ten sposób otrzymają one możliwość elastycznego reagowania na specyfikę potrzeb danej branży.
suc/ Reuters/ SpiegelOnline/ Alexandra Jarecka
red. odp.: Andrzej Pawlak